Stres a poziom złego cholesterolu we krwi

Życie wielu z nas zawsze było, jest i będzie stresujące. Codziennie przeżywamy trudne chwile w szkole, pracy czy w domu. Przyczyn stresu jest wiele i nie sposób je wszystkie wymienić. Nie zawsze jednak stres bywa zły. Czasem pomaga nam w pozytywny sposób zmobilizować się do działania i walczyć z różnymi trudnościami.

Uciekaj albo walcz!

Decydującą rolę w mechanizmie stresu odgrywa hormon zwany adrenaliną, inaczej hormon strachu, walki i ucieczki. Adrenalina pozwala na błyskawiczną reakcję adaptacyjną człowieka na zagrożenie. Pod jej wpływem zwiększa się ciśnienie krwi, przyspiesza bicie serca, następuje przyspieszenie i pogłębienie oddechu oraz m.in. rozszerzenie źrenic. Zatrzymaniu ulegają perystaltyka (ruchy robaczkowe) jelit, trawienie pokarmów oraz wydzielanie śliny, a także napięcie mięśni gładkich dróg oddechowych. Adrenalina powoduje także wzrost poziomu glukozy we krwi, dzięki czemu mamy więcej energii, by działać (uciekać lub walczyć).

Stres do pewnego stopnia ma znaczenie pozytywne dla naszego organizmu. Adrenalina podawana jest nawet jako lek (domięśniowo, dożylnie lub podskórnie) przy takich sytuacjach jak wstrząs anafilaktyczny czy ostry napad astmy, utrudniający oddychanie. Działa bowiem pobudzająco na układ krążenia, a także rozluźnia mięśnie gładkie oskrzeli i gardła, dzięki czemu chory może znów swobodnie oddychać. Czy istnieje jednak związek pomiędzy ogólnym poziomem „złego” cholesterolu we krwi, a działaniem adrenaliny i pokrewnego jej związku o podobnym działaniu – noradrenaliny?

Szkoda zdrowia na stres…

Przewlekły stres (czy też stres długotrwały) powoduje, że zaczynamy cierpieć na nadciśnienie krwi. Krew w naszym organizmie nieustannie płynie szybko, często już bez wyraźnej przyczyny, a serce – poprzez swoją zwiększoną kurczliwość, powodowaną działaniem hormonów stresu – wykonuje więcej uderzeń na minutę (wzrasta tętno). Taka sytuacja może powodować nadwyżkę produkcji nośników energii, czyli kwasów tłuszczowych i glukozy, a co za tym idzie, także i „złego” cholesterolu we krwi, który bierze przecież udział w ich transporcie do tkanek.

Naukowcy uważają też, że przy stresie długotrwałym zaburzeniu może ulegać mechanizm usuwania nadmiaru beta-lipoprotein ze ścian naczyń krwionośnych i nasileniu mogą ulegać procesy zapalne w żyłach oraz tętnicach. Konsekwencją są oczywiście choroby serca i miażdżyca, które w najgorszym razie mogą doprowadzić do zawału.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *